oka dostrzegł rdzawe liny i raczej domyslił sie, ni¿ zobaczył, ¿e

długopisem.
wykładzinie w dusznym, słabo oswietlonym korytarzu.
Nic.
Tak, to złagodzi ból. - Doktor Robertson zrobił Marli
powierzchnie jej pamieci.
O co w tym wszystkim, do licha, chodzi? Marla miała
uderzona jakas nagła, straszna mysla. - Ten włamywacz!
kiedy podszedł do brzegu rzeczki i, wyciągnąwszy ręce do góry, uwiesił się nisko opadającej gałęzi jednego z
- Nie martw się - uśmiechnęła się Lydia.
- Cherise i Monty. Swietnie. - Od poczatku było zle, a
kieszeni. Z pewnoscia którys bedzie pasował do jednego z
- Ale... ale... - Kylie oparła sie o brzeczaca lodówke. -
Mały James zaczał płakac i Marla, która znowu zaspała,
Biegł teraz, czuł przeszywajacy ból w kostce i ogien w

gdzie bogaci ludzie przybywaja, by umrzec.

- A jaka jest ta prawda? - zagadnęła Shelby. - Kto jest twoją matką?
- Si, ale nie mogę.
sekretarce, odebrał wiadomosci, a potem zaprosił brata do

dół. Pam nie zapieła pasa, zgineła na miejscu. Marla cudem

Kuzynka Aleksa, Cherise, i jej ma¿ mieli ja odwiedzic, ale
siebie.
Była taka zmeczona, tak strasznie zmeczona. Kiedy sie obudzi,

raz słyszał jej śpiew. Rok temu? Dwa? Dziesięć?

kuchni. Twardziel łaził za nim krok w krok, stukajac pazurami
opedzic. Brzecza, robia mnóstwo hałasu, a potem próbuja
- Marson - powiedział.